Jentetur czyli Lądek Zdrój tam i z powrotem

Tea life

W tym sklepie/herbaciarni była przecudna ceramika. Dobrze, że miałam tylko bagaż podręczny, bo chyba bym się skusiła na coś więcej niż tylko dwie figurki ręcznie malowanych kotków ;-)

Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.