Półmetek

W Norwegii jest zwyczaj uroczystego celebrowania okrągłych urodzin. Z takiej okazji urządza się huczne imprezy lub wyjeżdża świętować ze znajomymi zagranicę do jakichś ładnych miejsc. Szczególne znaczenie mają 40. urodziny – to umowny półmetek życia i należy mocno go zaznaczyć.

Dzisiaj kończę 40 lat. Miałam świętować moje urodziny w Japonii, ale z powodów finansowych (ech, życie) wycieczka została przełożona „na później”, czyli nie wiadomo czy kiedykolwiek się odbędzie. Nie mam głowy do organizacji imprez, więc dałam sobie spokój z robieniem czegoś „na przymus”. Uczczę mój piękny wiek winem i podróżą w przeszłość :) Przyłączycie się?

To jedno z moich najwcześniejszych zdjęć - jestem ofiarą kreatywności moich starszych sióstr :)

To jedno z moich najwcześniejszych zdjęć – jestem ofiarą kreatywności moich starszych sióstr :)

Tu jestem już nieco starsza. Z uwagi na moje pucołowate policzki, skośne oczy i specyficzną fryzurę moje siostry nazywały mnie "Chińczyk" :)

Tu jestem już nieco starsza. Z uwagi na moje pucołowate policzki, skośne oczy i specyficzną fryzurę moje siostry nazywały mnie „Chińczyk” :)

Klasa II C - Patrycja B. i ja.

Klasa II C – Patrycja B. i ja.

Klasa 8B - ciekawe czy mnie znajdziecie ;-) Mieliśmy wtedy mniej więcej po 15 lat.

Klasa 8B – ciekawe czy mnie znajdziecie ;-) Mieliśmy wtedy mniej więcej po 15 lat.

V klasa technikum budowlanego - ostatnie przygotowania do studniówki. Za dwa miesiące skończę 20 lat, a moje życie stanie na głowie. Na tym zdjęciu jeszcze tego nie podejrzewam.

V klasa technikum budowlanego – ostatnie przygotowania do studniówki. Za dwa miesiące skończę 20 lat, a moje życie stanie na głowie. Na tym zdjęciu jeszcze tego nie podejrzewam. Bluza obowiązkowo na lewą stronę – taka była moda :)

Pasja mojej młodości - karate kyokushin. Tutaj jeszcze z niebieskim pasem, więc miałam jakieś 17 lat. Prezentuję technikę yoko geri jodan. Brakuje mi tego... :)

Pasja mojej młodości – karate kyokushin. Tutaj jeszcze z niebieskim pasem, więc miałam jakieś 17 lat. Prezentuję technikę yoko geri jodan. Brakuje mi tego… :)

Tutaj z moim ukochanym psiskiem, Brutusem. Za 2-3 tygodnie zaczynam studia na Politechnice Gliwickiej.

Tutaj z moim ukochanym psiskiem, Brutusem. Za 2-3 tygodnie zaczynam studia na Politechnice Gliwickiej.

A to już I rok etnologii na UJ i mój pokój w słynnym Żaczku :)

A to już I rok etnologii na UJ i mój pokój w słynnym Żaczku :) Grudzień 1997. Studia w Krakowie to najbarwniejszy okres w moim życiu, który zawsze bardzo ciepło wspominam.

Na krótkim stypendium w Pradze :)

Na krótkim stypendium w Pradze :)

A to Praga, ale w czasie weekendowego wypadu studenckiego. Stoję, gdy tłum pędzi - ot, cała ja.

A to Praga, ale w czasie weekendowego wypadu studenckiego. Stoję, gdy tłum pędzi – ot, cała ja.

Wyprawa w moje ukochane Bieszczady z plecakiem dwa razy szerszym ode mnie i ważącym połowę mnie :) Rok 2000.

Wyprawa w moje ukochane Bieszczady z plecakiem dwa razy szerszym ode mnie i ważącym połowę mnie. Gdy upadłam, to mnie przygniótł i potrzebowałam pomocy przy wstaniu :) Rok 2000.

Miałam też w życiu krótką przygodę z modelingiem - nowe doświadczenie. Tu mam jakieś 25 lat.

Miałam też w życiu krótką przygodę z modelingiem – nowe doświadczenie, ale jakoś ten światek nie przypadł mi do gustu. Tu mam jakieś 25 lat.

Natomiast ten typ modelingu podobał mi się o wiele bardziej :)

Natomiast ten typ modelingu podobał mi się o wiele bardziej :)

Zdjęcie na dyplom magisterski. Rok 2002.

Zdjęcie na dyplom magisterski. Rok 2002. Mam 26 lat. Coś się kończy i coś się zaczyna.

Dacie wiarę? To też ja :) Charakteryzacja koleżanki, Ani P. Tu mam chyba 27 lat.

Dacie wiarę? To też ja :) Charakteryzacja koleżanki, Ani P. Tu mam chyba 27 lat.

11 czerwiec 2005 roku - nasz ślub (ciągle mi się łezka kręci na samo wspomnienie).

11 czerwiec 2005 roku – nasz ślub (ciągle mi się łezka kręci na samo wspomnienie). Mam 29 lat.

Pierwszy raz w Norwegii - nasza podróż poślubna.

Pierwszy raz w Norwegii – nasza podróż poślubna.

Polcon 2007 w Warszawie. W gronie Farenheitowym robię za dementora :)

Polcon 2007 w Warszawie. W gronie Farenheitowym robię za dementora :)

Otwarcie wystawy naszego projektu w Krakowie. Rok 2010.

Otwarcie wystawy naszego projektu w Krakowie. Rok 2010.

Naśladuję mojego ulubionego bohatera - Predatora :) W warkoczykach wytrzymałam miesiąc (plecenie - 10 godzin non stop).

Naśladuję mojego ulubionego bohatera – Predatora :) W warkoczykach wytrzymałam miesiąc (plecenie – 10 godzin non stop).

Wręczanie nagrody Wybitnego Polaka w polskiej ambasadzie w Oslo. Rok 2011. Zupełnie nie miałam się w co ubrać.

Wręczanie nagrody Wybitnego Polaka w polskiej ambasadzie w Oslo. Rok 2011. Zupełnie nie miałam się w co ubrać.

Fotka do dużego artykułu o mnie w lokalnej gazecie. Zestaw kolorów powalający :)

Fotka do dużego artykułu o mnie w lokalnej gazecie. Zestaw kolorów powalający :) Mam 35 lat.

Spełnienie jednego z marzeń - zobaczenie Alhambry z bliska. Rok 2012.

Spełnienie jednego z marzeń – zobaczenie Alhambry z bliska. Rok 2012.

Prezent urodzinowy od mojej przyjaciółki - zrobiona przez nią sesja fotograficzna. Mam 37 lat.

Prezent urodzinowy od mojej przyjaciółki – zrobiona przez nią sesja fotograficzna. Mam 37 lat.

Realizacja kolejnego z moich marzeń - uwielbiam jeździć konno.

Realizacja kolejnego z moich marzeń – uwielbiam jeździć konno.

Oczywiście nie mogło zabraknąć w tej retrospekcji mojej pasji czyli rekonstrukcji historycznej. Tutaj rekonstruuję pochówek :) 2014 rok.

Oczywiście nie mogło zabraknąć w tej retrospekcji mojej pasji czyli rekonstrukcji historycznej. Tutaj rekonstruuję pochówek :) 2014 rok.

Tutaj rekonstruuję siebie w formie wikińskiej Gracji :)

Tutaj rekonstruuję samą siebie w formie dobrze zbudowanej wikińskiej Gracji (wreszcie mogłabym grać na pozycji młynarki) :)

Czytanie fragmentów własnej książki na spotkaniu autorskim. Czyżby realizacja kolejnego marzenia?

Czytanie fragmentów własnej książki na spotkaniu autorskim. Czyżby realizacja kolejnego marzenia? 38 lat.

Wręczenie dyplomu doktorskiego, kwiecień 2015

Wręczenie dyplomu doktorskiego, kwiecień 2015. Mam 39 lat.

Moje selfie z pracy. 31 marca 2016 roku - za dwa tygodnie kończę 40 lat :)

Moje selfie z pracy. 31 marca 2016 roku – za dwa tygodnie kończę 40 lat i dobrze mi z tym :)

To już koniec mojej podróży w przeszłość. Dziękuję, że mi w niej towarzyszyliście. Teraz wypijcie kielich wina za moje zdrowie i trzeba brać się za robotę – kolejna 40. przede mną :)

Trzymajcie się!

Informacje o Mara

"Dom..." to miejsce, gdzie mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat życia w Norwegii obserwowanego z perspektywy antropolożki kultury. Jakby tego było mało - specjalistki od migracji. Zwłaszcza polskich. Bywa, że sama jestem obiektem własnych obserwacji ;-) Na co dzień mieszkam wraz z Połówkiem i Kotą we Wschodniej Norwegii i dobrze mi tu :-)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Półmetek

  1. Jacek pisze:

    No to my chcieliśmy pogratulować, widzę ostatnio same okrągłe rocznice.
    A przegląd ostatnich 18 lat całkiem imponujący jak się udało tyle zrobić w tak krótkim czasie?
    Pozdrawiamy

  2. A no widzisz w Szwecji bardzo się świętuje 50tkę… może Szwedzi zakładają dłuższe życie niż do 80tki? Zdjęcie klasowe i pod mapą mam bardzo podobne bo i my podobne roczniki. U mnie 40tka za nieco ponad rok. A kombinacja kolorów na zdjęciu sprzed 5 lat moja ;) pozdrawiam i najlepszego urodzinowego.

    • Mara pisze:

      Norwegowie świętują 40., 50., 60. i tak dalej :) Podejrzewam, że cieszą się z każdego przeżytego dziesięciolecia po czterdziestce ;) Dziękuję za życzenia i pozdrawiam!

  3. Anonim pisze:

    Gratulerer med dagen! Życzę kolejnych wspaniałych doświadczeń i przeżyć na następny przegląd Twojego życia! Poza tym kwiecień to NAJPIĘKNIEJSZY miesiąc na świętowanie urodzin. Popieram to wieloletnim, bo już czterdziesto dwu letnim doświadczeniem kwietniowych urodzin :)
    Z pozdrowieniami,
    podczytująca Ewelina z Gdańska.

  4. JuNo pisze:

    Dziękuje Moniko za tą podróż w czasie.. Kilka dni temu sama się w nią wybrałam. Tyle zdarzeń, emocji, ludzi i miejsc po drodze.. Ale tramwaj/autobus życia pędzi dalej. Ktoś wsiada ktoś wysiada, ostry zakręt, awaria silnika. Przepraszam za sentymentalną nutkę, tak jakoś rozczuliły mnie Twoje wspomnienia.. Eh… Życzę Ci, żeby ta druga połówka życia, z górki, byla równie fascynująca przepełniona miłością, spełnieniem, zdrowiem i Twoją imponującą kreatywnością

    • Mara pisze:

      Dziekuje, ale nie wiem ile ta moja bateria Duracella jeszcze pociagnie – ostatnio zaczynam tracic cierpliwosc do ludzi, swiata i zycia. Pozdrawiam!

  5. Maria pisze:

    Gratulacje ale to maj jest najfajniejszy :DD na urodziny
    z powiąsząwaniem urodziurodzin od Sowy Pszemondżałej

  6. Renata pisze:

    Monika Ty świętujesz 40, a moja córka dzień po Tobie 18, mam takie przemyślenia, że każdy do tej 40 dobije i ona też:( choć dzisiaj jest młoda i świeża jak Ty ponad 20 lat temu i nieświadoma jakie niespodzianki niesie życie…ech .
    W każdym razie wyglądasz ślicznie i na pewno nie na 40 lat :)
    Ja osobiście swoją 40 bardzo się zasmuciłam, bo jednak coś się wtedy skończyło, ale super, że Ty podchodzisz do tego naturalnie.
    Wszystkiego najlepszego życzę Ci Moniczko i aby nigdy nie opuściła Cię wena twórcza i głód wiedzy.
    Pozdrawiam i czekam na fotki wiosennego ogrodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.