Majówka

Dzisiaj ostatni dzień długiego weekendu i wreszcie pogoda dopisała. Co jednak z tego? Okoliczni rolnicy hurtowo zaczynają wylewać gnojówkę na swoje pola i nasza wiocha śmierdzi jak zwykle o tej porze roku. Niemniej słońce mocno już świeci, dni są bardzo długie, a krokusy kwitną na całego. Te pierwsze wiosenne dni to także okres dugnadów, czyli tutejszych czynów społecznych, o których już kiedyś pisałam. W piątek miałam dugnad w pracy – zamiast normalnego dnia pracy było sprzątanie magazynów. Nie narzekam, bo w reszcie ściany w moim bunkrze mają właściwy biały kolor i brakuje na nich upiększeń w formie odcisków palców monterów, którzy go budowali. Teoretycznie firma stawiająca bunkier powinna umyć go przed oddaniem, ale olała sprawę. Natomiast w sobotę pojechaliśmy do wioski wikińskiej w Gudvangen malować stawiane tam od jesieni wikińskie chaty. Miejsce, które znaliśmy tak dobrze zupełnie się zmieniło. Teraz to wioska jak się patrzy z hallą główną i wieloma małymi domkami na całym terenie. A z tego, co mi wiadomo, to dopiero początek :) Tutaj kilka fotek z Gudvangen.

Tak wyglądała droga do przez góry 29 kwietnia :)

Jeden z domków wikińskich w Gudvangen

Widok urzekający jak zwykle

Wejście do halli

Pozdrawiam!

Informacje o Mara

"Dom..." to miejsce, gdzie mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat życia w Norwegii obserwowanego z perspektywy antropolożki kultury. Jakby tego było mało - specjalistki od migracji. Zwłaszcza polskich. Bywa, że sama jestem obiektem własnych obserwacji ;-) Na co dzień mieszkam wraz z Połówkiem i Kotą we Wschodniej Norwegii i dobrze mi tu :-)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Majówka

  1. Jacek pisze:

    Pięknie wygląda ta wioseczka, a i u nas było troszkę śniegu ostatnio. Nagraliśmy nawet filmik z przejazdu przez górki, też 29/04 :D
    https://youtu.be/-HDN8eo6i5k

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.